3 rzeczy, które zmieniły się we mnie w ciągu 3 lat pracy

Swoją pracę w branży zaczynałam od masaży erotycznych. Pierwszy masaż erotyczny wykonałam w październiku 2016 roku. Od tamtego czasu minęły już 3 lata. W tym czasie przeszłam przez wiele etapów w pracy, zmieniałam wile razy swoją ofertę. Ale przede wszystkim, jak patrzę sobie na tą 21-letnią Laurę z 2016r. to widzę, jak wiele zmieniło się we mnie samej. Postarałam się wybrać 3 zmiany, które z jakiegoś powodu są najważniejsze lub największe.

1

Więcej pewności siebie - mniej kompleksów

Może to dziwne, ale jak rozpoczęłam swoją przygodę z masażami to miałam kilka poważnych kompleksów. Nie jakichś tam drobnych rzeczy, które jak bym mogła w sobie zmienić, to bym zmieniła – tylko normalne, regularne kompleksy. Ale szybko się to zmieniło. Pod wpływem wszystkich miłych komentarzy, które otrzymywałam zaczęłam dostrzegać w sobie wiele ładnych rzeczy, na które wcześniej w ogóle nie zwracałam uwagi i coraz mniej zauważałam te drobnostki, które mi w sobie przeszkadzały. Z resztą okazuje się, że chyba nie do końca potrafiłam wtedy siebie obiektywnie ocenić, a rzeczy, które mi w sobie się nie podobały były zupełnie normalne i powszechne.
To chyba jeden z największych plusów tej pracy – myślę, że w żadnej innej profesji nie dostaje się tylu oryginalnych i przemiłych komplementów jak w tej.

Pamiętam też, że na początku pracy jak robiłam sobie zdjęcia, to byłam bardzo niezadowolona, że tutaj widać coś co mi się nie podoba, tutaj jakiś mankament nie jest ukryty itp. Miałam też jakąś taką dziwną presję, jak patrzyłam na te wszystkie “idealne” zdjęcia na portalach. Widziałam, że moje zdjęcia mocno się różnią. Że nie są tak perfekcyjne. I od razu wychodziłam z założenia, że w porównaniu do tamtych dziewczyn w rzeczywistości ja też jestem dużo dalej od perfekcji niż one.
W ogóle nie zwracałam wtedy uwagi na to, że te najbardziej “idealne” zdjęcia są po prostu najbardziej przerobione, a dziewczyna ze zdjęć w realu na pewno nie wygląda jak na zdjęciach, bo to wręcz anatomicznie niemożliwe 😀 Tak czy siak czułam wtedy właśnie taką niemiłą presję.

Dzisiaj już trochę więcej wiem, trochę więcej widzę i zdaję sobie sprawę, że wcale nie muszę upiększać swoich zdjęć i starać się gonić za jakimiś nierealnymi ideałami. Mężczyźni lubią mnie taką, jaka jestem, naturalną i ja też lubię siebie teraz dużo bardziej niż wtedy.

To zdecydowanie ważna zmiana dla mnie. Pracowanie, masowanie (przy lustrach), uprawianie seksu i nawet zwykłe przebywanie nago razem z kimś innym jest dużo lepsze, kiedy ma się poukładane w głowie i nie martwi się człowiek w każdej minucie o jakieś drobnostki, które są zupełnie niezauważalne dla innych.

2

Związki i seks

Dzisiaj mam 24 lata i 3 lata doświadczenia w branży. Od kiedy miałam 21 lat bardzo dużo zmieniło się u mnie w kwestii postrzegania związków i seksu.

Kiedyś (zanim zaczęłam pracować) związek był dla mnie czymś ważnym, wręcz priorytetem. Jakoś wewnętrznie czułam, że będąc z kimś będzie mi lepiej. W sumie nie do końca się to sprawdziło, bo ja chyba po prostu nie jestem stworzona do związków, przynajmniej tradycyjnych, monogamicznych. Związki, które miałam były fajne na początku, ale później przeszkadzało mi to, że mogę być blisko tylko z jednym partnerem. Bo nawet nie o sam seks tu chodzi, tylko ogólnie o bliskość i namiętność.

Wtedy miałam wyrzuty sumienia, że w ogóle dopuszczam do siebie myśl, że mogłabym mieć ochotę na seks z kimś innym. Dziś wiem, że dla mnie to po prostu naturalne. Nie mogę być w standardowym związku, nie mogę mieć jednego partnera, jeśli chcę być szczęśliwa. No taki już ze mnie gagatek, co począć 😉

3

Podejście do pracy

Na początku zakładałam sobie, że popracuję maksymalnie 2 lata, a później zajmę się czymś innym. Nie wiem czym, nie miałam wtedy żadnego pewnego pomysłu na siebie. Ale traktowałam pracę w masażach jako coś “na teraz”. Kompletnie nie wiązałam z tym przyszłości. Przez to trochę się męczyłam, bo niby chciałam się w tym rozwijać, ale też wiedziałam, że praktycznie niedługo będę kończyć tę pracę i zajmować się czymś innym. Ale z drugiej strony nic nie ciekawiło i nie satysfakcjonowało mnie tak bardzo jak ta praca, więc gdzieś tam w głowie miałam myśl, że zmiana pracy chcąc nie chcąc będzie na gorsze. Te wszystkie myśli tworzyły straszny mętlik w mojej głowie.

Aż odkryłam niedawno, że praca jako escort to jest to, co faktycznie chcę robić w życiu – coś, co daje mi satysfakcję, ogromne możliwości poznawania nowych ludzi i miejsc, coś, w czym chcę się realizować i coś, co daje mi bardzo dobre zarobki. Z tą świadomością pracuje mi się i żyje dużo lepiej, lżej i radośniej. Ta zmiana zaszła tak właściwie w tym roku, parę miesięcy temu. I chyba te ostatnie parę miesięcy to najlepszy i najszczęśliwszy dla mnie czas. Dobra zmiana 😉

Laura Aston

Laura Aston

international, independent escort • sweet companion • passionate lover • professional masseuse

Wszystkie Posty

Komentarze

Aby komentować, zaloguj się przez social media, zarejestruj się w Disqus lub napisz komentarz jako gość (wpisz swoje imię i zaznacz opcję “Wolę pisać jako gość”, która się wyświetli). Komentarze są premoderowane – Twój komentarz wyświetli się po zaakceptowaniu.